Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR"
Przejdź na stronę główną WWW.RADAR.JGORA.PL
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  AlbumAlbum   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W sprawie emerytur wojskowych 30.01.2015 do Pani Prezes R.M.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Hyde Park
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tadeusz Dul



Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 41
Skąd: Świnoujście

PostWysłany: 05 Lut 2015 12:11 pm    Temat postu: W sprawie emerytur wojskowych 30.01.2015 do Pani Prezes R.M. Odpowiedz z cytatem

Warszawa, 30 stycznia 2015 r.
Leszek Szymański
ul. Kawy 12 m. 22,
01-496 Warszawa.

Pani Ewa Kopacz
Prezes Rady Ministrów RP
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa.
„Do rąk własnych”

Pni Premier
W nawiązaniu do pisma z 24 listopada 2014 r. kierowanego do Dyrektora Wojskowego Biura Emerytalnego w Warszawie oraz przekazanego do Pani wiadomości, w Kancelarii Premiera uzyskałem informację, że nie otrzymam żadnej pisemnej odpowiedzi. Jest to dla mnie, byłego żołnierza zawodowego, nie do przyjęcia. Każdy przełożony poinformowany (choćby pismo było tylko do wiadomości) o bezprawnym działaniu podwładnych obowiązany jest sprawę wyjaśnić, wyciągnąć wnioski i powiadomić zainteresowanego. Moje pismo dotyczyło nieprawidłowości w podległej Pani Premier jednostce organizacyjnej – Ministerstwie Obrony Narodowej, tolerującym bezprawne poczynania podległego mu dyrektora Wojskowego Biura Emerytalnego w Warszawie. Pomijam kwestie uchybień formalnych. Istotnym naruszeniem prawa jest waloryzowanie mojego świadczenia niezgodnie z art. 186 ust. 2 pkt 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (DzU 1998 Nr 162, poz. 1118). Przepis ten w opinii prawnej Biura Analiz Sejmowych (pismo sygn. BAS-WAL-1773/14 z 29 sierpnia 2014 r.) określony został jako przepis intertemporalny. Stanowi to potwierdzenie, że dotychczasowe roszczenia byłych żołnierzy zawodowych w sprawie zmiany sposobu waloryzacji były słuszne, a sądy broniące swoich przywilejów poprzez tendencyjne i pozbawione niezawisłości wyroki, się mylą. Bzdurne powoływanie się aparatu państwowego na rzekomą sprawiedliwość społeczną nie może być przykryciem dla naruszania Konstytucji RP, obowiązujących przepisów prawa, podłości urzędników powołanych do dziania na rzecz a nie przeciwko Obywatelom.
Pani Premier.
Kolejne rządy, poczynając od Jerzego Buzka, manipulując przepisami prawa pomiatały byłymi żołnierzami zawodowymi, choć to im zawdzięczano, że granice Państwa Polskiego w czasie „zimnej wojny” były bezpieczniejsze niż dziś. Tylko jest jeden problem…
Pani Premier.
My (występuję tu jako reprezentant wielotysięcznej rzeszy byłych żołnierzy zawodowych) już WIEMY:
Kto i jak w kwietniu 1999 r. przeprowadzał legislację dla przykrycia bezprawnego wprowadzenia przez dyrektora Departamentu Ekonomicznego MON waloryzacji cenowej świadczeń w miejsce stanowiskowej.
Jaką rolę odegrał w 1998 r. ówczesny Przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, Bronisław Komorowski, który na posiedzeniu wspomnianej komisji zgodnie z relacją zawartą w Biuletynie sejmowym nr 690/III z 16 lipca 1998 r. stwierdził:
„Pragnę przypomnieć, że prawa nabyte razem odbieraliśmy w poprzedniej kadencji, tworząc obecnie obowiązującą ustawę emerytalną. Tego typu stwierdzenia trzeba wygłaszać dość ostrożnie. Wg rządzących prawa nabyte można odbierać kiedy tylko się chce jeśli nie ma się przeciwko sobie grupy prawniczej albo wpływowej grupy politycznej, związkowej itd.” Tak postrzega przestrzeganie Konstytucji obecny Prezydent RP (sic!) traktujący światłych Obywateli jak idiotów, co potwierdza podpisanie przez niego ustawy o waloryzacji kwotowej świadczeń w 2010 r. i później skierowanie jej do spolegliwego władzy wykonawczej Trybunału Konstytucyjnego. Śmieszność to mało powiedziane…
Jak Premier Buzek (dziś europejski mąż stanu – sic!) złożył propozycję nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych innych ustaw z art. 15 (później art. 16), niezgodnie z Konstytucją cofając prawo do 1.01.1999 r. Ten niekonstytucyjny projekt przeszedł przez wszystkie etapy legislacji (w Sejmie i w Senacie) i w końcu został podpisany przez Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Dziś jego szef Kancelarii, Pan Ryszard Kalisz kandyduje na najwyższe stanowisko (sic!) w Państwie. To kpina!!!
Jaką rolę odegrał Sąd Najwyższy z takimi sędziami jak Lech Gardocki oraz Teresa Romer, Jerzy Kuźniar, Maria Mańkowska, Zbigniew Myszka, Stefania Szymańska, Maria Tyszel, Barbara Wagner, podejmujących uchwałę III ZP 6/99 w dniu 21 kwietnia 1999 r. z naruszeniem art. 193 Konstytucji RP. Nie sposób nie wspomnieć o bzdurzącej w mediach na temat nadzwyczajnej roli sędziów w społeczeństwie, obecnej I Prezes SN, Pani Małgorzacie Gersdorf.
Jaką rolę odegrała Pani Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich dla obrony interesów na pewno nie Obywateli. Wykorzystanie powołanej przez nią opinii prawnej prof. Bińczyckiej-Majewskiej przejdzie do historii perfidii urzędniczej. O opinię tą pytała w Sejmie poseł Stanisława Prządka w czasie sprawozdania RPO za rok 2013, ale odpowiedź była wymijająca na wzór odpowiedzi udzielanych obecnie przez podległych Pani urzędników.
Jak na banialuki prof. Teresy Bińczyckiej-Majewskiej reagowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które, podobnie jak jej przełożony, rektor Uniwersytetu Łódzkiego, nie dostrzegało analogicznej sytuacji, jaka miała miejsce w związku kłamstwami prof. Rońdy w sprawie katastrofy smoleńskiej oraz jak tenże resort odmówił weryfikacji zawartych w opinii ww. naukowca treści.
Jaką opinię, pomijającą najważniejsze i korzystne argumenty dla skarżącej byłej milicjantki , podpisała Pani jako Marszałek Sejmu RP w procesie przed Trybunałem Konstytucyjnym, sygn. akt SK 29/12. Wyrok w tej sprawie z 17 grudnia 2013 r. oczywiście nie mógł być pozytywny, choć naruszenie konstytucyjnych praw skarżącej było ewidentne. Dziś sądy pracy i polityki społecznej, rozpatrujące skargi byłych żołnierzy zawodowych, powołują się na ten wypaczony m.in. przez Pani opinię wyrok, traktując go jako analogię dla ich sytuacji.
Jaką rolę odegrali urzędnicy obecnie podległych Pani resortów (np. Marek Bucior i Mariusz Kubzdyl z MPiPS, Czesław Mroczek i płk Sławomir Filipczak z MON, dyrektorzy wojskowych biur emerytalnych), którzy na Zapytania Poselskie (nr 3662 z 6 marca 2013 r. posła Ryszarda Kalisza, pismo posła Stefana Niesiołowskiego z 24 kwietnia 2013 r., pismo poseł Stanisławy Prządki z 28 czerwca 2013 r.) i Interpelacje (nr 26499 z 27 maja 2014 r. posła Stanisława Wziątka) odpowiadali z pominięciem istoty problemu lekceważąc reprezentantów Narodu oraz ukazując społeczeństwu stan faktyczny parlamentarnej kontroli nad władzą wykonawczą.
Jak w porozumieniu ze środowiskiem sędziowskim stworzono zakamuflowany system odstraszania byłych żołnierzy zawodowych od występowania ze słusznymi roszczeniami do sądów, naruszając 36 art. ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin z 10 grudnia 1993 r. (DzU 1994 Nr 10, poz. 36).
Pani Premier.
Ma Pani wybór:
Skończyć z tą farsą, przez którą tysiące byłych żołnierzy zawodowych jest pomiatanych i gnojonych przez podległych Pani urzędników, dyletantów z nadania partyjnego, broniących za wszelką cenę budżetu państwowego kosztem polskich Obywateli
lub
Trwać w kłamstwie i zapisać się w historii jako osoba tolerująca bezprawie i sprzeniewierzająca się złożonemu ślubowaniu.
Oczekuję, podobnie jak tysiące byłych żołnierzy zawodowych, od Pani Premier zdecydowanej reakcji mającej na celu:
1. Przywrócenie stanowiskowej waloryzacji naszych świadczeń zgodnej z obowiązującym prawem.
2. Zrekompensowanie poniesionych przez nas strat materialnych oraz w razie śmierci świadczeniobiorców przez ich rodziny.
3. Spowodowanie poniesienia konsekwencji przez sprawców przestępstw urzędniczych, którzy realizowali bezprawie wobec naszych świadczeniobiorców, tych sprzed 1999 r.,
a przez to przywrócenie obecnie nieistniejącego autorytetu władzy państwowej.

Z poważaniem
Już nie oficer, ale numer na zielonym kartonikui….

mgr inż. Leszek Szymański
P.S. Oczekując od Pani Premier odpowiedzi, powyższe przekazuję do wiadomości zainteresowanych byłych żołnierzy zawodowych, pozostających w łączności mailowej w całej Polsce z prośbą o rozpowszechnienie w swoich środowiskach. Powyższy tekst znajdzie się na blogu płk. dr. Zdzisława Gągalskiego pod adresem: http://zdzislaw1942.bloog.pl/.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tadeusz Dul



Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 41
Skąd: Świnoujście

PostWysłany: 04 Kwi 2016 06:42 am    Temat postu: Podzielić i naszczuć. Odpowiedz z cytatem

Rząd PiS od dłuższego czasu zapowiada zrobienie „porządku” z emeryturami mundurowymi. Oczywiście, chodzi przede wszystkim o tych emerytów mundurowych, którzy większość uprawnień nabyli w okresie Polski Ludowej. Zmiany te już sprzedawane są pod jakże chwytliwym hasłem „odebrania ubeckich emerytur”, co przez ludzi, którzy dziś mają coraz mniej pewności, czy uda im się wypracować jakiekolwiek świadczenie na starość, zostanie zapewne odebrane jako akt dziejowej sprawiedliwości.


Oczywiście, te zapowiedzi nie były specjalnie nagłaśniane podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej, chyba że na zamkniętych spotkaniach z żelaznym elektoratem PiS. Sztandarowym projektem emerytalnym, zgłoszonym najpierw przez walczącego o prezydenturę Andrzeja Dudę, a następnie przez PiS było przecież obniżenie podniesionego przez poprzednią koalicję PO-PSL wieku emerytalnego. W miarę jak zrealizowanie tej obietnicy, coraz bardziej się oddala, z pewnością obecnemu rządowi przyda się jakiś spektakularny ruch w sprawach emerytur i to zrobiony w takim stylu, by przeciętny wyborca prawicy – choć poczeka jeszcze na obniżenie wieku emerytalnego – miał jednak poczucie satysfakcji moralnej, że przynajmniej „te esbeki” będą miały mniej. Co więcej, takie postawienie sprawy doskonale wpisuje się w polską mentalność.

Podzielić i naszczuć

Na razie (i wciąż nieoficjalnie) mówi się wyłącznie o ewentualnych obniżkach emerytur byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL. Znając jednak stosunek obecnego rządu do wszelkich służb mundurowych, szczególnie tych, których służba choćby częściowo objęła okres przed 1989 r., z czasem będzie można spodziewać się uderzenia w następne formacje. Fakt, iż rządzący nie biorą się za wszystkie służby mundurowe za jednym zamachem wynika z tego, że byłoby to po prostu niebezpieczne politycznie. Rząd przyjął specyficzną taktykę „rozprawiania” się z nie darzonymi przez siebie sympatią środowiskami mundurowymi, próbując dzielić je według kryterium roczników oraz resortów, bo podzielone środowisko o wiele łatwiej jest spacyfikować. Klasyczna metoda „dziel i rządź” jest od lat skutecznie stosowana także w odniesieniu do innych grup zawodowych, aby zniszczyć ich poczucie solidarności i świadomość wspólnego interesu.

Kolejnym argumentem na rzecz obniżenia emerytur będzie konieczność zabezpieczenia pieniędzy w budżecie na inne wydatki, takie jak chociażby program „500+”. W dodatku tego rodzaju zmianę wysokości świadczeń emerytalnych bez trudu będzie można „sprzedać” większości społeczeństwa, które od lat jest napuszczane przeciwko służbom mundurowym – a także górnikom – o których kolejne rządy mówią, że korzystają one z nie wiadomo jakich przywilejów. – To politycy i urzędnicy ustalają prawo, a nie my. To nie funkcjonariusze ani żołnierze wprowadzili takie, a nie inne zasady przechodzenia na emeryturę – mówią nam przedstawiciele mundurowych związków zawodowych. – Skoro jednak pewne zasady zostały ustalone, one powinny obowiązywać tych, którzy na takich właśnie zasadach rozpoczynali niełatwą służbę. Dla wielu żołnierzy i policjantów, niezależnie od ustroju, w jakim przyszło im służyć, pewną rekompensatą za szereg niedogodności związanych z tego rodzaju pracą, były właśnie specyficzne uprawnienia emerytalne – wyjaśniają.

Sprzeczne komunikaty

Przypomnijmy, że świadczenia funkcjonariuszy MSW zostały już raz obniżone, za rządów koalicji PO-PSL, na mocy tzw. ustawy deubekizacyjnej z 23 stycznia 2009 r. Kolejna próba obniżenia emerytur mundurowych, mająca objąć już nie tylko byłych funkcjonariuszy MSW, miała miejsce w następnej kadencji. Autorem zgłoszonych dwukrotnie (drugi raz 19 lutego 2015 r.) projektów ustaw był reprezentujący Solidarną Polskę poseł Patryk Jaki. Projekty te wtedy nie zostały jednak przegłosowane, co nie znaczy, że wkrótce się do nich nie wróci. Zwłaszcza, że Solidarna Polska jest częścią obozu rządzącego, zaś sam Jaki pełni dziś funkcję wiceministra sprawiedliwości. Nic dziwnego, iż pogłoski o tym, że nowa władza ponownie zechce dobrać się do emerytur mundurowych pojawiła się wkrótce po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych.

Zwłaszcza, że w obecnym Sejmie zabrakło przedstawicieli Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy jako jedyni – i to od wielu lat – stawiali tamę tego rodzaju zapędom. Najwyraźniej środowiska mundurowe poczuły się na tyle bezpiecznie (lub zostały już na tyle podzielone), że nie czuły potrzeby głosowania na Sojusz podczas ostatnich wyborów parlamentarnych. W związku z plotkami na temat szykującej się kolejnej fali obniżek emerytur dawnych funkcjonariuszy MSW, z oficjalnym pytaniem w tej sprawie do kierownictwa MSWiA wystąpił przewodniczący NSZZ Policjantów, Grzegorz Nems. W odpowiedzi, na stronie internetowej ministerstwa 5 stycznia 2016 r. opublikowano oficjalny komunikat w tej sprawie: „MSWiA informuje, że Rząd oraz MSWiA nie prowadzą i nie planują prowadzić żadnych prac nad zmianami w ustawie emerytalnej funkcjonariuszy Policji i innych służb mundurowych. Emerytury i renty funkcjonariuszy są i będą naliczane na zasadach określonych w ustawie z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin”. – Faktycznie, oficjalny komunikat MSWiA brzmiał uspokajająco, ale jeszcze tego samego dnia wiceminister Jarosław Zieliński powiedział publicznie, że takie prace są jednak prowadzone w jego otoczeniu i dotyczą na razie emerytowanych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa – mówi płk Zdzisław Czarnecki, prezydent Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych.

Dane z sufitu

Przy okazji, wiceminister Zieliński podał do publicznej wiadomości, jakoby średnie świadczenie pobierane przez byłych funkcjonariuszy wynosiło 4-6 tys. zł, a najwyższa emerytura wynosiła aż 22 tys. zł. Informacja ta oburzyła mundurowych związkowców, według których dane, na które powołał się wiceszef MSWiA są po prostu wyssane z palca. Z informacji Zakładu Emerytalno-Rentowego MSW wynika bowiem, że średnia emerytura „resortowa” wynosi nieco ponad 3,5 tys. zł brutto, przy czym jest to średnia dotycząca wszystkich emerytowanych funkcjonariuszy, a więc zarówno dawnych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa, jak i byłych policjantów czy emerytowanych funkcjonariuszy CBA, takich jak np. słynny „agent Tomek”.

Jednocześnie mundurowi związkowcy podpowiadają wiceministrowi Zielińskiemu inne, o wiele bardziej wiarygodne źródła, z których mógłby zaczerpnąć on rzetelne informacje na temat wysokości świadczeń pobieranych przez emerytowanych funkcjonariuszy dawnych organów bezpieczeństwa. Jednym z nich może być analiza danych zawartych w postanowieniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 14 maja 2013 r., gdy ETPC zdecydował o nie przyjęciu do rozpoznania skargi złożonej przez 1628 byłych funkcjonariuszy. Z wyliczeń Trybunału wynika, iż średnia emerytura byłych funkcjonariuszy wynosiła 1804,26 zł brutto (1654,15 zł netto). – Nie tylko więc nie da się obronić tezy, jakoby owe „ubeckie emerytury” były nie wiadomo, jak wysokie, to z tych danych jasno wynika, że są one nawet niższe niż przeciętna emerytura „cywilna”, wypłacana z ZUS, a która wynosi 2059 zł brutto – podkreśla płk Czarnecki. Źródłem zamieszania wokół rzekomej wysokości świadczeń pobieranych przez byłych funkcjonariuszy były ubiegłoroczne zabiegi posła Jakiego z Solidarnej Polski. To on właśnie poinformował wówczas, jakoby średnia emerytura „resortowa” wynosiła 4143 zł, jako źródło takich informacji podając Ministerstwo Obrony Narodowej. – Jest to kłamstwo, w dodatku podwójne, ponieważ nie tylko kilkakrotnie zawyża faktyczną wysokość pobieranych świadczeń, to dodatkowo okazało się, że MON takich informacji nigdzie nie podawał! – oburza się prezydent Federacji. – Resort obrony nie mógł podać takich danych, ponieważ nimi nie dysponował. Sprawdziliśmy, czy źródłem takich danych mogło być, właściwe merytorycznie, MSWiA. Okazało się, że również to ministerstwo nie przekazywało takich informacji. Kwota ta została po prostu zmyślona i to z dokładnością do 1 zł, co miało ją uwiarygodnić – tłumaczy związkowiec.

Konstytucja nie obroni?

Warto przypomnieć, że prace nad obiema próbami ponownego obniżenia wysokości świadczeń emerytowanych funkcjonariuszy zostały wstrzymane przez Sejm poprzedniej kadencji z powodu krytycznej opinii ówczesnego rządu, Sądu Najwyższego oraz Biura Analiz Sejmowych. Poważne wątpliwości budziła zresztą przegłosowana w 2009 r. tzw. ustawa deubekizacyjna, która objęła blisko 45 tys. emerytowanych funkcjonariuszy, w tym również tych, którzy przeszli pozytywną weryfikację po 1989 r. – Był to przejaw zemsty politycznej i zastosowania odpowiedzialności zbiorowej. Kolejna taka próba byłaby już nie tylko ponowną zemstą polityczną na tym samym środowisku, ale już wręcz jawnym dążeniem do upokorzenia tego środowiska. Poza tym, godziłoby w szereg przepisów Konstytucji RP, a zwłaszcza art. 2. i zasadę, iż Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawnym – zastrzega szef Federacji. Jest to poważny i uzasadniony zarzut. W normalnych okolicznościach tego rodzaju ustawa mogłaby zostać zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego przez jeden z uprawnionych do tego podmiotów, np. Rzecznika Praw Obywatelskich czy związki zawodowe. Od kilku miesięcy okoliczności nie są jednak normalne, ponieważ działalność Trybunału została praktycznie sparaliżowana. A to sprawia, że przeforsowanie takiej ustawy staje się o wiele bardziej prawdopodobne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Hyde Park Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group