Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR"
Przejdź na stronę główną WWW.RADAR.JGORA.PL
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  AlbumAlbum   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rodzik

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Anegdoty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NAWROCKI Andrzej



Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 1
Skąd: Gdynia

PostWysłany: 02 Wrz 2007 18:06 pm    Temat postu: Rodzik Odpowiedz z cytatem

Wydarzenie miało miejsce w 1974 roku w drugiej połowie maja /prawdopodobnie /, było bardzo ciepło świeciło słoneczko około południa.Pełniliśmy w ramach praktyk służbę oficerów dyżurnych i pomocników a do nadzoru był zawsze oficer i w tym przypadku o którym chcę opowiedzieć był mjr Weber.Właśnie około tego feralnego południa Oficer Dyżurny /pchor.nazwiska nie pamiętam/ w towarzystwie mjr.Webera wyszli na teren koszar ja jako pomocnik/kadet/ pozostałem w dyżurce. Za niedłudą chwilę na dyżurkę przybiegł żolnierz sł.zasad.z obsługi /świniarni/ z wiadomością że natychmiast trzeba ściągnąć weterynarza bo świnia która jest w połogu ma jakieś komplikacje i jak się jej nie pomoże to zdechne.Nie bardzo wiedziałem jaką błyskawiczną decyzję podjąć w tej dziwnej sytuacji ale na szczęście zauważyłem że do dyżurki wolnym krokiem zbliża się mjr.Weber i on mnie zauważył przyspieszył kroku pytajac co się stało powiedziałem mu że świnia rodzi ale mjr.Weber nie bardzo zrozumiał i dla pewności to powtórzył/idąc już bardzo szybko /i jak tu nie mówić o zbiegu okoliczności /w odległości kilku kroków niespodziewanie pojawił się płk Rodzik który usłyszał zapytanie mjr Webera lecz niedokładnie.No i się zaczęło gdy tylko mjr Weber pojawił się na dyżurce w okienko lotem błyskawicy "wbił się" płk Rodzik krzycząc ty mi k...Weber otwieraj! Gdy polecenie zostało wkonane mjr Weber chciał zameldować " Obywatelu Pułkowniku" wtedy przerwał mu płk Rodzik wrzeszcząc "najpierw świnia Rodzik a teraz obywatel pułkownik" po niedługiej chwili wyjaśnienia zostały przyjęte ale muszę się przyznać że prawdą jest to jak się mówi" posikał się ze śmiechu"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Anegdoty Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group