Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR"
Przejdź na stronę główną WWW.RADAR.JGORA.PL
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  AlbumAlbum   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

DOWÓDCA KOMPANII

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Wspomnienia z Jeleniej Góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tadeusz kadow



Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 105
Skąd: wrocław

PostWysłany: 13 Maj 2011 09:59 am    Temat postu: DOWÓDCA KOMPANII Odpowiedz z cytatem

Wszystkie formalności związane z przekazaniem mi obowiązków dowódcy kompanii zostały dopełnione.
Sam fakt przekazania dokonał się w obecności dowódcy pułku i Jego zastępcy d/s politycznych.Na spotkaniu z całym stanem osobowym kompanii oboje komplementowali moją osobę.
Odnosiłem wrażenie,że widzą we mnie cudotwórcę który jednym zamierzeniem zaprowadzi należyty ład w dowodzonym pododdziale.
Rzetelnie przyznaję czułem się zażenowany.
Na spotkaniu w cztery oczy przedstawiłem swoją wizję postępowania.Głównie jednak nalegałem na uzupełnienie kadry podoficerów zawodowych.
W kompanii jest 16 etatów podoficerskich a faktycznie to czternaście wakatów.Cztery miesiące temu odszedł szef kompanii w tym głównie ja widzę przyczynę tego co się dzieje w kompanii.
Teraz jednak z ust przełożonych nie słyszę słów pociechy,zachęty lecz jakieś mgliste bliżej nie określone obietnice,że owszem,że tak itp.
Wszystkie te nauki sprowadzają się do "zachęty"mnie na ukierunkowanie pracy na nabór podoficerów służby zasadniczej do służby nadterminowej.
O tym to ja dobrze wiedziałem bo uprzednio jako dowódca stacji na tej kompanii zwerbowałem 4 podoficerów,którzy teraz jednak rozpłynęli
się po całym pułku i brygadzie rakietowej.
Podobnie jest z oficerami na RLS P35 jest tylko dowódca i jeden technik a na Jaworze 2M tylko dowódca.
Te moje "stękania" jak uprzejmie był nazwać podnoszony przez zemnie problem uczestniczący w rozmowie zastępca wiedziałem natychmiastowego pozytywnego skutku nie odniesie.
Nie mogłem się jednak zgodzić na brak obsady na takim stanowisku jak szef kompanii.
Byłem przerażony tymi kadrowymi brakami i zdesperowany teraz w czasie obejmowania obowiązków walczyć o chociaż minimalne ich uzupełnienie,wiedziałem - kiedy "uroczystość"przejęcia dowodzenia zakończy się zatwierdzeniem protokołu przekazania na "stękania"już mi nikt z przełożonych nie pozwoli a jedynie co - to poleci "wzmocnić"pracę wychowawczą w pozyskiwaniu młodych podoficerów zawodowych !
Uczestnicząc bowiem w odprawach na każdej z nich słyszałem jak dowódcy każdej kompanii problem braku kadry w ich pododdziałach podnoszą i jakie otrzymują w tej sprawie polecenia.
Uzyskałem jednak zapewnienie,że kandydata na szefa dostanę w możliwie "najkrótszym" terminie.
Znałem już to określenie "najkrótszy termin"i nic sobie dobrego po tym nie obiecywałem.
Jedyne co pozostało mi to czekać!
Postanowiłem jednak przy codziennych meldunkach składanych dowódcy pułku o tej obietnicy przypominać.
I byłem wielce zaskoczony jak za dosłownie parę dni przy okazji składanego meldunku,dowódca przekazał - no teraz przestaniesz narzekać,jutro dostaniesz podoficera na szefa".
Okazuje się,że był nim pisarz kwatermistrza,jeszcze podoficer służby czynnej ale na wiosnę deklarował chęć pozostania w służbie nadterminowej - kapral ANTONI WICA.
Okazał się ZŁOTYM nabytkiem,wysoce odpowiedzialnym żołnierzem,wybitnie zdyscyplinowany o wysokiej kulturze.
Ponieważ przepisy kadrowe wówczas obowiązujące przewidywały możliwość skrócenia takim żołnierzom służby zasadniczej o 6 miesiecy zacząłem naciskać na kpt.Żołnieruka,oficera personalnego pułku na powołanie kaprala do służby nadterminowej.Tam,w pułku jednak nie spieszono się do takiego rozwiązania i mało do tego przekonano dowódcę pułku,który ostro zaoponował na takie rozwiązanie a miano tylko jeden argument "a jak się nie sprawdzi?".
Walczyłem jednak bo wewnętrznie byłem przekonany,że takie rozwiązanie jest bardzo dobre a odpowiedź dawałem "jak się nie sprawdzi to wtedy będziemy się martwili".
Personalny jednak - a mnie wtedy będą rozliczać,za błędne decyzje.
Dalej jednak mnie to nie przekonywało i w dążeniu do celu pozostawałem nieubłganym!
W pułku byłem przewodniczącym Sądu Honorowego dla oficerów młodszych i rozpatrywaliśmy sprawy na których zapadały decyzje o wydalenie ze służby i wówczas nie kadry za to odpowiadały.
Myślę jednak,że dowódca pułku sam się przekonał,że tymi decyzjami,przyspieszającymi powołanie do służby nadterminowej możliwe jest szybsze rozwiązanie tego bardzo trudnego problemu jakim jest brak podoficerów zawodowych.
W przyszłości na kompanii zawsze tak postępowałem z kandydatami
i prawie wszystkim wnioskowałem o skrócenie służby nadterminowej.
Nieskromnie przyznaję,że w powołaniu do służby nadterminowej nikt kompanii w przyszłości nie wyprzedzi!
Powracam jednak do kaprala Wicy.
Uprawnionym do powołania do służby nadterminowej był dowódca pułku i dlatego wnioskowałem o powołanie i awans do stopnia starszego kaprala i by Wica już jako podoficer nadterminowy przybył do kompanii objąć stanowisko szefa.
Trochę bałem się,że będąc w kompanii żołnierzem służby zasadniczej trudniej mu będzie być wymagającym szefem.
Na pewno się myliłem.
Ze starszym kapralem Wicą przesłużyłem razem 10 lat.Za wzorowe pełnienie obowiązków umożliwiłem Mu ukończenie już w Bydgoszczy szkoły średniej oraz wnioskowałem o awans do stopnia chorążego.
Rozstaliśmy się na stopnie "Obywatelu chorąży,Obywatelu majorze".
Wspominam Go jako jednego z wielu ofiarnych w służbie i godnych zaufania podwładnych.
Nie na samym jednak szefie kompanii kończy się dowodzenie w kompanii.
Kiedy obejmuję dowódcę jest grudzień i tak się składa,że za sześć lat równie w grudniu ja będę przekazywać obowiązki.
Teraz to dobrze mi wyprzedzać czas ale do tego momentu musiało minąć równo 2192 dni,w każdym roku 365 dni,plus 2 dni lat przestępnych.
Każdego dnia należało podejmować jakąś decyzję,na dostarczenie żywności,mleka z mleczarni,bielizny i mundurów do pralni ,koni do podkucia,dzieci kadry do szkoły,rodzin do miasta na zakupy,to tylko takie codzienne prozaiczne decyzje które musiałem podjąć a te główne - utrzymać sprzęt w należytej gotowości bojowej,przeprowadzić inżynieryjną rozbudowę,prowadzić bieżące remonty koszar i budynków mieszkalnych zadbać do dyscyplinę i morale wszystkich podległych mi żołnierzy.
Każdego dnia co innego każdego dnia,przez całe 24 godziny.
Dzień i noc do dyspozycji przełożonych i swoich podwładnych.
Przecież nikt ze sztabu nie chce rozmawiać w kompanii z nikim tylko z dowódcą kompanii.
I są to rozmowy na poważne i bardzo prozaiczne tematy.
Wszystko ma załatwić dowódca i tylko dowódca kompanii.
Podobnie jest w kompanii,tutaj też nikt o niczym nie chce decydować, wszyscy się patrzą na dowódcę kompanii a więc rzecz sprowadza się do:kto ma iść na służbę,jak dostarczyć chorego do lekarza czy dentysty,gdzie ma stać taboret,jak ma wyglądać porządek w żołnierskiej latrynie,jak mają być postawione przyczepy sprzętu specjalnego i gospodarczego o wszystkim ma zadecydować dowódca kompanii.
Tak wszyscy są przyzwyczajeni!
Nawet kiedy żołnierz służby zasadniczej ma jechać na statutowy urlop,czy chce wyjść na przepustkę,musi zadecydować dowódca kompanii.
Poznaję "starą szkołę" kpt.Mariana Kozika mojego wielce przeze mnie szanowanego dowódcę z którym jednak w tej sprawie się nie zgadzałem i zawsze wiedliśmy spory.
Decyduję tak dalej być nie może!

W następnym OD JUTRA JEST INACZEJ
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Wspomnienia z Jeleniej Góry Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group