Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR"
Przejdź na stronę główną WWW.RADAR.JGORA.PL
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  AlbumAlbum   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sprawy emerytów.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Hyde Park
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tadeusz Dul



Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 41
Skąd: Świnoujście

PostWysłany: 26 Kwi 2013 20:29 pm    Temat postu: Sprawy emerytów. Odpowiedz z cytatem

Sprawa traktowania przez władze państwowe emerytów/rencistów wojskowych (dalej: E/RW), szczególnie tych, którym świadczenia przyznano przed wprowadzeniem w życie ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 1998 r. Nr 162, poz. 1118) – dalej ustawy z FUS – tj. przed 1.01.1999 r.

Nie chodzi o biadolenie nad krzywdami, jakie spotykają byłych żołnierzy zawodowych w podeszłym wieku, którzy niejednokrotnie, ze względu na stan zdrowia, nie są w stanie bronić się przed BEZPRAWIEM władzy, a jedynym ich atrybutem jest zielony kartonik bez zdjęcia i stopnia.

Celem jest uświadomienie obecnie pełniącym służbę żołnierzom zawodowym WP, i to niezależnie od stopnia i zajmowanego stanowiska: nie liczcie na kolegów w mundurach po zakończeniu służby – będziecie niepotrzebni, a Wasi dotychczasowi przełożeni (że o podwładnych nie wspomnę) szybko o Was zapomną.

Dziś bezprawie wobec E/RW jest stosowane przy Waszej milczącej zgodzie lub, jak w wypadku niektórych urzędników (czyt.: urzędasów) w mundurach, przy ich czynnym udziale. Żeby nie być gołosłownym pozwolę sobie na wskazanie płk. Ryszarda Chyrzyńskiego, dyrektora Departamentu Ekonomicznego MON, który po wprowadzeniu w życie ustawy z FUS, tj. po 1.01.1999 r., już w marcu 1999 r. roku skierował pismo nr 738/8/FC(M?) -ostatnia litera niewyraźna- z 29.03.1999 r. do Wojskowych Biur Emerytalnych, aby zastosowały waloryzację cenową w stosunku do wszystkich osób (oprócz sędziów i prokuratorów [sic!]), powodując obniżenie ich świadczeń o blisko 50%. I wszystko byłoby niby w porządku, tylko że:

• Intencja Parlamentu zawarta w Druku Sejmowym nr 339 z 8.05.1998 r. wykluczała spod przepisów ustawy z FUS „osoby będące na emeryturze”.

• Art. 1 ust. 2 ustawy z FUS nie wymieniał w zamkniętym katalogu adresatów ustawy E/RW, którzy świadczenia uzyskali przed wprowadzeniem jej w życie. Artykuł ten uchylono co prawda w 2003 r., (w dość zagadkowy sposób, przypominający moim zdaniem aferę „lub czasopisma…”), ale waloryzację cenową zastosowano (jak wyżej) już w marcu 1999 r.

TO SIĘ DZIEJE, SZANOWNI OBECNI WOJSKOWI, NA WASZYCH OCZACH!!!

Przykładem typowej postawy urzędniczej wobec w/wym. problemu niech będzie:

• dość sensowne Zapytanie Poselskie nr 3662 Posła Ryszarda Kalisza do Ministra Pracy i Polityki Socjalnej pod adresem: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/interpelacja.xsp?typ=ZAP&nr=3662

oraz
• kuriozalna Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, Pana Marka Buciora (pod tym samym adresem).

Zapraszam do wnikliwego zapoznania się z oboma dokumentami, aby zrozumieć perfidię władzy wykonawczej na każdym szczeblu, „ustawionej” pod kątem oszczędności za wszelką cenę i kosztem najsłabszych Obywateli.

Więcej takich przykładów, pism w podobnym tonie, można spotkać na blogu płk. w st. spocz. dr. Zdzisława Gągalskiego (www.zdzislaw1942.bloog.pl) niestrudzonego bojownika o nasze, emerytów/rencistów, prawa. Szkoda, że po Waszej stronie, wśród pełniących aktualnie służbę w WP, nie mamy w tej walce sprzymierzeńców.

Tolerowanie takiego postępowania urzędników (czyt.: urzędasów) przy władzy powoduje, że Wasze zabezpieczenie na przyszłość (obiecane i zagwarantowane w przepisach!) również stoi pod znakiem zapytania.

Nagle okaże się, że Wasze warunki przy podjęciu służby w WP mogą ulec zmianie, bo władzy zabrakło pieniędzy np. na fundusz kościelny. Aby unaocznić, o co rzeczywiście chodzi, podam przykład z zeszłego roku: znany mi pułkownik WP, odznaczony m.in. Orderem Kawalerskim „Polonia Restituta”, który po 40-letniej służbie w WP nie doczekał sprawiedliwości, a Jego świadczenie, w wyniku bezprawnych działań MON, przed śmiercią, było zbliżone do wysokości emerytury/renty kaprala więziennictwa odchodzącego obecnie ze służby po 15 latach wysługi.

Tak władza, w poczuciu bezkarności i przy Waszym przyzwoleniu, postępuje prowadząc swoistą krucjatę przeciwko E/RW, opartą na medialnych kłamstwach dotyczących tzw. przywilejów mundurowych, które w rzeczywistości były ledwie rekompensatą za wyrzeczenia wynikające z trudów służby, co wcześniej ustawodawca zawarł w art. 3 ust. 3 ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych z 11 września 2003 r. (Dz.U. nr 179, poz. 1750), w następującym brzmieniu:

„3. Państwo zapewnia żołnierzom zawodowym godne warunki życia, umożliwiające oddanie się służbie Narodowi i Ojczyźnie, rekompensując odpowiednio trud, ograniczenia i wyrzeczenia związane z pełnieniem zawodowej służby wojskowej”.

Życzę Wam, dziś milczącym Obywatelom RP w mundurach WP, abyście w przyszłości, zamiast wypoczywać po trudach służby, nie musieli „skomleć” pod drzwiami sądowymi o „swoje”, gdzie spotkacie się z poniżeniem i degradacją godności i honoru żołnierskiego, gdzie sędzia-cywil powie Wam że „i tak macie za duże PRZYWILEJE”, a wcześniej minister Obrony Narodowej (na szczęście były, ale wygodnie zasiadający w Senacie RP!) wyrazi się: „Wy służyliście innej Ojczyźnie”. K…wa mać! Jakiej? – innej nie było!

Nie liczcie też na Rzecznika Praw Obywatelskich, gdzie mamy też swojego (pseudo-) przedstawiciela mundurowego, a który dla „ciepłej posadki” przy rządzącej partii jest głuchy na merytoryczne argumenty krzywdzonych E/RW. Są również związki i stowarzyszenia emerytów mundurowych, u których trudno dostrzec wolę walki o prawa E/RW – pisma gen. Adama Rębacza do władz publikowane w Internecie są całkowicie pozbawione merytorycznej orientacji i sprawiają wrażenie pozoracji działań. Taką mamy rzeczywistość – my: porzuceni i zapomniani.

Poddaję powyższe pod rozwagę, osobiście mając obywatelskie wątpliwości, które zawieram w dwóch pytaniach:

• Czy, wobec BEZPRAWIA stosowanego przez instytucje państwowe przeciwko E/RW, tym którzy zgodnie ze złożoną Przysięgą przez lata wiernie służyli Państwu Polskiemu, jedynym wyjściem pokrzywdzonego Obywatela jest dochodzenie swoich praw poza granicami Ojczyzny?

• Czy, wobec powyższej rzeczywistości ukształtowanej przez władze państwowe i wobec stworzenia emerytom/rencistom wojskowym, zamiast rekompensaty za trudy służby, przysłowiowego „piekła na ziemi” (szczególnie tym, którzy ze względu na podeszły wiek i podupadłe zdrowie nie mogą dochodzić swoich praw), warto w tym kraju być uczciwym Obywatelem?

Z żołnierskim pozdrowieniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tadeusz Dul



Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 41
Skąd: Świnoujście

PostWysłany: 03 Kwi 2016 15:49 pm    Temat postu: Mundurowe emerytury - atak na nie. Odpowiedz z cytatem

Rząd PiS od dłuższego czasu zapowiada zrobienie „porządku” z emeryturami mundurowymi. Oczywiście, chodzi przede wszystkim o tych emerytów mundurowych, którzy większość uprawnień nabyli w okresie Polski Ludowej. Zmiany te już sprzedawane są pod jakże chwytliwym hasłem „odebrania ubeckich emerytur”, co przez ludzi, którzy dziś mają coraz mniej pewności, czy uda im się wypracować jakiekolwiek świadczenie na starość, zostanie zapewne odebrane jako akt dziejowej sprawiedliwości.


Oczywiście, te zapowiedzi nie były specjalnie nagłaśniane podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej, chyba że na zamkniętych spotkaniach z żelaznym elektoratem PiS. Sztandarowym projektem emerytalnym, zgłoszonym najpierw przez walczącego o prezydenturę Andrzeja Dudę, a następnie przez PiS było przecież obniżenie podniesionego przez poprzednią koalicję PO-PSL wieku emerytalnego. W miarę jak zrealizowanie tej obietnicy, coraz bardziej się oddala, z pewnością obecnemu rządowi przyda się jakiś spektakularny ruch w sprawach emerytur i to zrobiony w takim stylu, by przeciętny wyborca prawicy – choć poczeka jeszcze na obniżenie wieku emerytalnego – miał jednak poczucie satysfakcji moralnej, że przynajmniej „te esbeki” będą miały mniej. Co więcej, takie postawienie sprawy doskonale wpisuje się w polską mentalność.

Podzielić i naszczuć

Na razie (i wciąż nieoficjalnie) mówi się wyłącznie o ewentualnych obniżkach emerytur byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL. Znając jednak stosunek obecnego rządu do wszelkich służb mundurowych, szczególnie tych, których służba choćby częściowo objęła okres przed 1989 r., z czasem będzie można spodziewać się uderzenia w następne formacje. Fakt, iż rządzący nie biorą się za wszystkie służby mundurowe za jednym zamachem wynika z tego, że byłoby to po prostu niebezpieczne politycznie. Rząd przyjął specyficzną taktykę „rozprawiania” się z nie darzonymi przez siebie sympatią środowiskami mundurowymi, próbując dzielić je według kryterium roczników oraz resortów, bo podzielone środowisko o wiele łatwiej jest spacyfikować. Klasyczna metoda „dziel i rządź” jest od lat skutecznie stosowana także w odniesieniu do innych grup zawodowych, aby zniszczyć ich poczucie solidarności i świadomość wspólnego interesu.

Kolejnym argumentem na rzecz obniżenia emerytur będzie konieczność zabezpieczenia pieniędzy w budżecie na inne wydatki, takie jak chociażby program „500+”. W dodatku tego rodzaju zmianę wysokości świadczeń emerytalnych bez trudu będzie można „sprzedać” większości społeczeństwa, które od lat jest napuszczane przeciwko służbom mundurowym – a także górnikom – o których kolejne rządy mówią, że korzystają one z nie wiadomo jakich przywilejów. – To politycy i urzędnicy ustalają prawo, a nie my. To nie funkcjonariusze ani żołnierze wprowadzili takie, a nie inne zasady przechodzenia na emeryturę – mówią nam przedstawiciele mundurowych związków zawodowych. – Skoro jednak pewne zasady zostały ustalone, one powinny obowiązywać tych, którzy na takich właśnie zasadach rozpoczynali niełatwą służbę. Dla wielu żołnierzy i policjantów, niezależnie od ustroju, w jakim przyszło im służyć, pewną rekompensatą za szereg niedogodności związanych z tego rodzaju pracą, były właśnie specyficzne uprawnienia emerytalne – wyjaśniają.

Sprzeczne komunikaty

Przypomnijmy, że świadczenia funkcjonariuszy MSW zostały już raz obniżone, za rządów koalicji PO-PSL, na mocy tzw. ustawy deubekizacyjnej z 23 stycznia 2009 r. Kolejna próba obniżenia emerytur mundurowych, mająca objąć już nie tylko byłych funkcjonariuszy MSW, miała miejsce w następnej kadencji. Autorem zgłoszonych dwukrotnie (drugi raz 19 lutego 2015 r.) projektów ustaw był reprezentujący Solidarną Polskę poseł Patryk Jaki. Projekty te wtedy nie zostały jednak przegłosowane, co nie znaczy, że wkrótce się do nich nie wróci. Zwłaszcza, że Solidarna Polska jest częścią obozu rządzącego, zaś sam Jaki pełni dziś funkcję wiceministra sprawiedliwości. Nic dziwnego, iż pogłoski o tym, że nowa władza ponownie zechce dobrać się do emerytur mundurowych pojawiła się wkrótce po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych.

Zwłaszcza, że w obecnym Sejmie zabrakło przedstawicieli Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy jako jedyni – i to od wielu lat – stawiali tamę tego rodzaju zapędom. Najwyraźniej środowiska mundurowe poczuły się na tyle bezpiecznie (lub zostały już na tyle podzielone), że nie czuły potrzeby głosowania na Sojusz podczas ostatnich wyborów parlamentarnych. W związku z plotkami na temat szykującej się kolejnej fali obniżek emerytur dawnych funkcjonariuszy MSW, z oficjalnym pytaniem w tej sprawie do kierownictwa MSWiA wystąpił przewodniczący NSZZ Policjantów, Grzegorz Nems. W odpowiedzi, na stronie internetowej ministerstwa 5 stycznia 2016 r. opublikowano oficjalny komunikat w tej sprawie: „MSWiA informuje, że Rząd oraz MSWiA nie prowadzą i nie planują prowadzić żadnych prac nad zmianami w ustawie emerytalnej funkcjonariuszy Policji i innych służb mundurowych. Emerytury i renty funkcjonariuszy są i będą naliczane na zasadach określonych w ustawie z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin”. – Faktycznie, oficjalny komunikat MSWiA brzmiał uspokajająco, ale jeszcze tego samego dnia wiceminister Jarosław Zieliński powiedział publicznie, że takie prace są jednak prowadzone w jego otoczeniu i dotyczą na razie emerytowanych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa – mówi płk Zdzisław Czarnecki, prezydent Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych.

Dane z sufitu

Przy okazji, wiceminister Zieliński podał do publicznej wiadomości, jakoby średnie świadczenie pobierane przez byłych funkcjonariuszy wynosiło 4-6 tys. zł, a najwyższa emerytura wynosiła aż 22 tys. zł. Informacja ta oburzyła mundurowych związkowców, według których dane, na które powołał się wiceszef MSWiA są po prostu wyssane z palca. Z informacji Zakładu Emerytalno-Rentowego MSW wynika bowiem, że średnia emerytura „resortowa” wynosi nieco ponad 3,5 tys. zł brutto, przy czym jest to średnia dotycząca wszystkich emerytowanych funkcjonariuszy, a więc zarówno dawnych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa, jak i byłych policjantów czy emerytowanych funkcjonariuszy CBA, takich jak np. słynny „agent Tomek”.

Jednocześnie mundurowi związkowcy podpowiadają wiceministrowi Zielińskiemu inne, o wiele bardziej wiarygodne źródła, z których mógłby zaczerpnąć on rzetelne informacje na temat wysokości świadczeń pobieranych przez emerytowanych funkcjonariuszy dawnych organów bezpieczeństwa. Jednym z nich może być analiza danych zawartych w postanowieniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 14 maja 2013 r., gdy ETPC zdecydował o nie przyjęciu do rozpoznania skargi złożonej przez 1628 byłych funkcjonariuszy. Z wyliczeń Trybunału wynika, iż średnia emerytura byłych funkcjonariuszy wynosiła 1804,26 zł brutto (1654,15 zł netto). – Nie tylko więc nie da się obronić tezy, jakoby owe „ubeckie emerytury” były nie wiadomo, jak wysokie, to z tych danych jasno wynika, że są one nawet niższe niż przeciętna emerytura „cywilna”, wypłacana z ZUS, a która wynosi 2059 zł brutto – podkreśla płk Czarnecki. Źródłem zamieszania wokół rzekomej wysokości świadczeń pobieranych przez byłych funkcjonariuszy były ubiegłoroczne zabiegi posła Jakiego z Solidarnej Polski. To on właśnie poinformował wówczas, jakoby średnia emerytura „resortowa” wynosiła 4143 zł, jako źródło takich informacji podając Ministerstwo Obrony Narodowej. – Jest to kłamstwo, w dodatku podwójne, ponieważ nie tylko kilkakrotnie zawyża faktyczną wysokość pobieranych świadczeń, to dodatkowo okazało się, że MON takich informacji nigdzie nie podawał! – oburza się prezydent Federacji. – Resort obrony nie mógł podać takich danych, ponieważ nimi nie dysponował. Sprawdziliśmy, czy źródłem takich danych mogło być, właściwe merytorycznie, MSWiA. Okazało się, że również to ministerstwo nie przekazywało takich informacji. Kwota ta została po prostu zmyślona i to z dokładnością do 1 zł, co miało ją uwiarygodnić – tłumaczy związkowiec.

Konstytucja nie obroni?

Warto przypomnieć, że prace nad obiema próbami ponownego obniżenia wysokości świadczeń emerytowanych funkcjonariuszy zostały wstrzymane przez Sejm poprzedniej kadencji z powodu krytycznej opinii ówczesnego rządu, Sądu Najwyższego oraz Biura Analiz Sejmowych. Poważne wątpliwości budziła zresztą przegłosowana w 2009 r. tzw. ustawa deubekizacyjna, która objęła blisko 45 tys. emerytowanych funkcjonariuszy, w tym również tych, którzy przeszli pozytywną weryfikację po 1989 r. – Był to przejaw zemsty politycznej i zastosowania odpowiedzialności zbiorowej. Kolejna taka próba byłaby już nie tylko ponowną zemstą polityczną na tym samym środowisku, ale już wręcz jawnym dążeniem do upokorzenia tego środowiska. Poza tym, godziłoby w szereg przepisów Konstytucji RP, a zwłaszcza art. 2. i zasadę, iż Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawnym – zastrzega szef Federacji. Jest to poważny i uzasadniony zarzut. W normalnych okolicznościach tego rodzaju ustawa mogłaby zostać zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego przez jeden z uprawnionych do tego podmiotów, np. Rzecznika Praw Obywatelskich czy związki zawodowe. Od kilku miesięcy okoliczności nie są jednak normalne, ponieważ działalność Trybunału została praktycznie sparaliżowana. A to sprawia, że przeforsowanie takiej ustawy staje się o wiele bardziej prawdopodobne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Hyde Park Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group